Jaggera występ niebanalny

Afisz czyli kulturalne zapowiedzi kwietnia zawarł blisko 500 mniej lub bardziej ważnych informacji zachęcając poznaniaków do korzystania z różnych form spędzania wolnego czasu. Tylko w sobotę 28 kwietnia takich zaproszeń na kulturalia było...43. Wybrać ten a nie inny koncert, wernisaż, salon poetycki czy spektakl teatralny, było naprawdę trudno. Ja piszę o koncercie Chrisa JAGGERA (brata Micka z The Rolling Stone), który przygotowało Polskie Towarzystwo Artystów, Autorów , Animatorów Kultury PTAAAK

w Sali World Trade Center ( tam gdzie przed rokiem występowała m.in. Farida) Poznański koncert rozpoczął zespół Forcom Band z dyplomowaną wokalistką Marianną Cwiąkała, wykonującą znane utwory z repertuaru Stana Borysa, Niebiesko Czarnych i Lombardu. Wykonali je "po swojemu" i tym samym dodali swojego brzmienia w specyficzny charakter okresu polskiego big beatu.Niezapowiedzianym supportem okazała się Nina Sawicka jako gitarzystka i wokalistka występująca pod pseudonimem I-Sha-Vii. przeniosła w lata 60. i 70. wykonując repertuar jaki moglibyśmy zakwalifikować do protest songów i pieśni wędrowców. Dominik Górny w imieniu kapituły Towarzystwa im. Hipolita Cegielskiego oraz Krzysztof Wodniczak jako organizator koncertu i prezes Towarzystwa PTAAAK zaprosili Chrisa Jaggera - jeszcze bez gitary -na estradę wręczając mu medal LABOR OMNIA VINCIT (Praca wszystko zwycięża) Anglik przyznał, że jest to drugi medal jaki otrzymał w swoim 70 letnim życiu, ale ten dzisiejszy ważniejszy bo prestiżowy. Po czasie uhonorowania go medalem przyszedł czas na śpiewanie, bo przecież głównie po to przyjechał do Poznania, aby wykonać swój zróżnicowany program.Chris Jagger okazał się nie mniej utalentowanym showmanem ( może nie tak jak podskakujący i robiący show jak jego starszy o cztery lata starszy brat Micke Chris jest bardziej stonowany, skupiający się na muzyce. Nawiązuje świetny kontakt z publicznością opowiadając ciekawe historyjki ze swego życia. Przy wielu utworach w konwencji bluesa (Green Thumb, Baby In Blues, Lazy Days) i folku szczególnie irlandzkich Ha Is In the Meeting, Pretty, Higher,Boyont Teche, Cajon Moon)) zachęcał publiczność do wspólnej zabawy polegającej nie tylko na wspólnym rytmicznym klaskaniu, ale i odśpiewaniu niektórych refrenów wpadających łatwo w uszy. Utwory folkowe czy countrowe jakie wykonywał Jagger zachęcały słuchaczy do wstawania i i odbierania jego muzyki nogami, Mieszanka muzyki folk, country, ballady i bluesa to taka dawka, która powoduje rozkołysanie słuchaczy oraz wspólne intonowanie refrenów. Ten występ w poznańskiej sali World Trade Center na długo pozostanie w pamięci tych wszystkich, którzy dotarli na koncert Chrisa Jaggera, który nie miał dla siebie żadnej taryfy ulgowej. To samo można napisać o muzykach mu akompaniujących czyli Elliet Mackrell - skrzypce, mandolina i Charlie Harta akordeon i pianino oraz podśpiewający w refrenach. Mimo niezbyt sprzyjających warunków technicznych i grania na pożyczonej gitarze Chris Jagger milo wspominał pobyt w Poznaniu ze wzruszającym pożegnaniem i pragnieniem ponownego koncertu w stolicy Wielkopolski.
Krzysztof Wodniczak
Foto: Hieronim Dymalski
Data: 03.05.2018, godzina: 16:31:34.