"Karta 77"

40 lat temu w Czechosłowacji podpisano Kartę 77 - manifest przeciwko władzy komunistycznej. Dla uczczenia osób i wydarzeń z tym związanych w Collegium Maius otwarto wystawę, upamiętniającą działania naszych południowych sąsiadów w kierunku przestrzegania praw człowieka i demokracji.
- Nasze losy, losy Polski, Czech i Słowacji są podobne. Kiedy obserwujemy wolność, demokrację, jak sobie z tą wolnością radzimy, to widać, że te wartości nie są nam dane raz na zawsze. Musimy o to dbać i pielęgnować, musimy też wymieniać się doświadczeniami. To jest hołd dla tych, którzy oddali za to zdrowie, czasem nawet życie. Za to dziękuje tym, którzy pamiętają o Karcie 77 i pielęgnują to wydarzenie - powiedział Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania. Karta 77 była wyrazem protestu przeciw łamaniu i nieszanowaniu praw człowieka, które Czechosłowacja zobowiązała się przestrzegać. Sygnatariusze koncentrowali się na obronie pokrzywdzonych i zwracaniu uwagi opinii międzynarodowej na sferę wolności obywatelskich oraz jakość stosunków między władzą a społeczeństwem. Deklarację podpisało wielu czechosłowackich intelektualistów. Między innymi minister spraw zagranicznych z czasów "praskiej wiosny" Jiří Hájek, filozof Jan Patočka, historyk Milan Hübl, poeta Jaroslav Seifert oraz dramaturg i późniejszy prezydent Czech - Václav Havel. - Karta 77 połączyła środowiska opozycyjne w różnych krajach, między innymi opozycjonistów Czechosłowacji i Polski. Połączyła także nas tu dzisiaj. Okazuje się, że idee, które przyświecały założycielom Karty, czyli monitorowanie poczynań władzy, stają się aktualne w naszej rzeczywistości - wyjasniała prof. Krystyna Pieniążek-Marković, prodziekan Wydziału Filologii Polskiej i Klasycznej. Od 1977 środowisko Karty utrzymywało kontakty z polskim Komitetem Obrony Robotników. Członkowie KOR, gdy w 1979 roku aresztowano dziesięciu sygnatariuszy, zebrali 30 tys. złotych na pomoc prześladowanym. Przekazywali też na Zachód wiadomości o procesie zatrzymanych dysydentów. Natomiast po wybuchu strajków w sierpniu 1980 rzecznicy Karty już 28 sierpnia 1980 wystosowali list z poparciem gdańskiego Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego. Otwarcie wystawy "Karta 77" jest także okazją do zaprezentowania najnowszej książki profesora Georgesa Minka - " Polska w sercu Europy". Publikacja jest refleksją zewnętrznego obserwatora na temat tego, jak Polacy widzą samych siebie i jak wykorzystują pamięć historyczną. - Nie wszyscy pamiętają czasy komunistycznych partii, nie wszyscy pamiętają te lata terroru i tego jak traktowano, tych którzy występowali przeciwko władzy. Wielu z nich trafiło do więzienia. Profesor Jan Patočka przesłuchania na milicji przypłacił życiem. Pamięć o tym jest ważna szczególnie wśród młodych ludzi. Ta wystawa pokazuje jak istotna jest nasza wspólna historia - podkreślał prezydent Jacek Jaśkowiak. Hubert Bugajny/biuro prasoweUMP
Data: 06.11.2017, godzina: 18:01:00.