Zamach na ARSENAŁ

W ostatnich dniach pojawił się w dyskusji publicznej temat kulturalnej instytucji miejskiej ARSENAŁ. Propozycja nowych dyrektorów Wydziału Kultury i Dziedzictwa , dwóch panów „K.” (Kaźmierczaka i Kostaszuka), aby zmienić strukturę organizacyjną tej placówki i przekazać ją komuś "zacniejszemu" (np. Wielkopolskiej Zachęcie Piotra Welkela) wywołała lawinę protestów.
    Ostatnio miało miejsce w Urzędzie Miejskim posiedzenie Komisji Kultury, z udziałem prezydentów Miasta Ryszarda Grobelnego i Dariusza Jaworskiego oraz wymienionych dyrektorów i blisko 100 twórców i animatorów kultury, która w głównej osi narracyjnej stała się nieustającą krytyką zapędów likwidacyjnych tej 65-letniej instytucji. Do żadnych konkluzji nie doszło, lecz wydźwięk opinii Prezydentów i Dyrektorów był JEDNOZNACZNY - zamiar zastraszenia innych poznańskich instytucji kulturalnych, jakoby wkrótce będących skazanych na podobny los, jaki szykowany jest dla Arsenału. Z życzliwością zwracam się do szefów w s z y s t k i c h poznańskich instytucji kulturalnych podległych Urzędowi Miasta i Samorządowi, aby stworzyć wspólny front przeciw głupawym, wcale nie śmiesznym eksperymentom, jakie wychodzą z pokoju 230 czyli z gabinetu dyrektora Roberta Kaźmierczaka.
    Wkrótce bowiem podobna procedura może dotknąć Was i prowadzone przez Państwa instytucje kultury. Nie tak dawno byliście Państwo solidarni, podpisaliście wspólną petycję, kiedy zwalniano wiceprezydenta S.Hinca, bądźcie więc i dziś czujni i gotowi, aby uniknąć eksperyment -ów na Waszych żywych organizmach.
Z poważaniem Krzysztof Krzysztof Wodniczak
X X X
   W Poznaniu następuje komercjalizacja życia, niszczenie i spychanie na margines innych wartości, niż pieniądze, zysk i materializm. Wiadomo,że sztuka niekomercyjna,wysokiego lotu i wartościowa nie jest i nie może być udziałem wszystkich.Wymaga bowiem pewnej wiedzy i przygotowania.A także już pewnego gustu,zrozumienia pewnych spraw,artystycznego wyrobienia etc.W związku z tym sztuka ta ma niewielu odbiorców, mimo swojej niewątpliwej wartości artystycznej i estetycznej.Nie przynosi też w związku z tym dochodów, a artyści ambitni ,twórcy chcący iść tą trudną drogą poświęcenia się sztuce niekomercyjnej,nie masowej, nie kiczowatej często żyją w biedzie, czasami nędzy i wymagają mecenatu.Twórczość tego typu, ponieważ wychodzi poza ramy danej epoki i czasu, jest nowatorska, wybiega naprzód wywołuje niezrozumienie, niechęć większości.Ale czy jest ona wartościowa i jaka ostatecznie oceniają to wieki i upływ czasu.Jednakże to tacy ludzie i takie działania niekoniecznie w sztuce powodują postęp i zaistnienie nowych trendów, norm,form,czegoś innego,odejście od skostnienia etc. Taka działalność nie przynosi natychmiastowych korzyści finansowych,a ponieważ nie jest to sztuka komercyjna ,odbiorca nie jest masowy,więc niestety mimo swych walorów sztuka ta nie przynosi i nie może przynosić dochodów, jak pseudo –sztuka masowa.I tak jest w każdej dziedzinie sztuki, niekoniecznie chodzi tu o plastyczne.
     Artyści ambitni , twórcy tego rodzaju sztuki doceniani są zazwyczaj po swej śmierci, czasami w wiele , wiele lat potem.Zbyt bowiem wybiegają przed swoją epokę, żeby zostać zrozumieni i docenieni. Nie można też wartości sztuki oceniać po dochodach,które się z niej uzyskuje( jak w przyp.Arsenału np. po ilości sprzedanych biletów,liczbie odwiedzających etc.) Twory sztuki to nie kartofle czy masowe towary z marketu, lecz dzieła noszące piętno indywidualizmu twórcy.
    Rozumiem to doskonale i zdaję sobie sprawę,że zamknięcie Arsenału przybytku właśnie takiej sztuki może być początkiem nie tylko do zamykania podobnych innych instytucji, ale jest początkiem traktowania sztuki i oceniania jej pod kątem nie jako przekazu wartości artystycznej i indywidualności osobowości twórcy,tylko w wymiarze czysto materialistycznym i przynoszącym wymierny dochód przeliczający się na pieniądze.Jest to b. niebezpieczny kierunek i sposób podejścia do artyzmu i sztuki w ogóle.
     Likwidacja Arsenału jest też przekazem dla społeczeństwa,że sztuka jest niepotrzebna i spowoduje początek innych posunięć idących po tej linii. Dlatego zdecydowałam się wziąć udział dziś w tym 20 h zamknięciu w Arsenale.Ponieważ zdaję sobie sprawę z zapędów naszych władz i konsekwencji takiego działania.Rozumiem też powagę sytuacji. Dlatego uważam też,że dziś powinno brać tym 20 godzinnym zamknięciu udział jak najmniej osób przypadkowych,a jak najwięcej ludzi przede wszystkim rozumiejące te sprawy. Decyzja mojego udziału w tym była dla mnie ze względu. na stan zdrowia, problemy, kota, obowiązki etc. niełatwa.Ale wiem,że zamknięcie Arsenału, to będzie początek dla następnych niepożądanych dla artystów działań. MB
Data: 03.09.2013, godzina: 07:36:00. Autor: Krzysztof Wodniczak