Nienawidzić i wymyślić

W zeszłym tygodniu zatrzymaliśmy się na chwilę przy czasowniku lubić. Jeśli tak, to przy nim wypada po prostu wspomnieć o dwóch innych - tytułowych – czasownikach, które również ulegają pewnemu wykolejeniu fleksyjnemu. W ich wypadku chodzi jedynie o niepoprawne ingerowanie przez mówiących w formę bezokolicznikową obu tych wyrazów.

Wcale nie działa w tym przypadku analogia do widzieć, niedowidzieć, przewidzieć oraz myśleć, przemyśleć, pomyśleć – że niby poprawne są formy nienawidzieć i wymyśleć.

Wystarczy tu przywołać 3. osobę liczby pojedynczej czasu przeszłego. Mówimy: on nienawidził, wymyślił – bezokolicznik musi więc kończyć się na –ić.

Dodatek:
Inaczej rzecz się ma z czasownikami myśleć, pomyśleć, przemyśleć. Czas przeszły, mówimy: on myślał, pomyślał, przemyślał – formy czasu przeszłego kończą się na –ał, bezokolicznik zatem kończy się na –eć.

I tak to już jest.
Data: 11.10.2011, godzina: 09:20:00. Autor: Natalia Mikołajska